Ewangelia (Mt 14, 13-21)
„Cudowne rozmnożenie chleba"
✠ Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych.
A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności».
Lecz Jezus im odpowiedział: «Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!»
Odpowiedzieli Mu: «Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb».
On rzekł: «Przynieście Mi je tutaj».
Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.
Oto słowo Pańskie.
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj – tymi słowami podyktowanymi przez samego Pana Jezusa modlimy się codziennie w Modlitwie Pańskiej.
W pierwszym czytaniu, Bóg przez proroka Izajasza, wzywa nas do przyjścia do Niego, aby się nasycić: Wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy. Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko (Iz 55,1).
Psalmista natomiast woła: Oczy wszystkich zwracają się ku Tobie, a Ty ich karmisz we właściwym czasie. Ty otwierasz swą rękę i karmisz do syta wszystko, co żyje.
Kto ma oczy do patrzenia, a uszy do słuchania, potrafi dostrzec Jego działanie. Ta umiejętność bierze się z przytomności nieskupionej jedynie na zaspokajaniu aktualnych potrzeb, ale zwróconej ku przyszłości, patrzącej dalej. Takie rozeznanie staje się podstawą dostrzeżenia drugiej płaszczyzny, której chleb jest jedynie symbolem. Wspomniane słowo "powszedniego" we fragmencie Modlitwy Pańskiej oznacza chleb na życie wieczne, chleb przyszłego życia, co wskazuje na Eucharystię. I tak było podczas cudownego rozmnożenia chleba. Chrystus w ten sposób przygotowywał ludzi do przyjęcia Eucharystii, która będąc pokarmem cielesnym, oznacza i realizuje komunię osobową z samym Panem. Dopiero ona nas prawdziwie nasyca, jak to pisał św. Augustyn: „Stworzyłeś nas Boże jako skierowanych ku Tobie i niespokojne jest nasze serce, póki nie spocznie w Tobie”.
Nic tutaj na ziemi nie jest w stanie nas nasycić. Nasycenie, jakiego doznajemy przez prawdziwą komunię z Chrystusem, a przez Niego udział w komunii Boga Trójjedynego, daje pełnię nasycenia przerastającą naszą wyobraźnię.